Gorączka przedświąteczna!

Dopada chyba każdego "dorosłego, samodzielnego" człowieka, bo powiem szczerze, że w zeszłym roku, kiedy spędzałam jeszcze Święta z rodzicami u rodziców nie czułam tej presji czasu. A teraz? Przychodzę z pracy i dziennie zakupy; pranie; sprzątani i myślenie co komu jeszcze kupić pod choinkę, co podać na wigilijny stół, czy aby na pewno wszystko wyjdzie mi tak jak sobie zaplanowałam, no bo przecież nigdy wcześniej nie piekłam piernika! No i jeszcze pal licho gdybyśmy byli sami z mężem na wigilii, ale tu przychodzą rodzice, teściowie i szwagier! No więc trzeba się postarać!

W rodzinnym domu Święta Bożego Narodzenia zazwyczaj wyglądały tak:







My niestety nie możemy pozwolić sobie na taki wystrój, bo najzwyczajniej nie mamy na to miejsca! Ale jak to powiedział wczoraj jeden z kolegów w pracy, minimalizm jest teraz w modzie ;-)

A co pojawi się na naszym wigilijnym stole? Barszcze czerwony z uszkami, zupa grzybowa, łosoś i karp, kapusta z grzybami, tradycyjny kompot z suszu, śledzie, a dla osłody: makówki, piernik, pierniczki i ciasto marchewkowe :) Taki jest plan z podziałem na role ;-) No bo nie będę ukrywać, że mamy pomogą, więc coś zjadliwego na pewno będzie ;-)

Jeszcze tak w drodze krótkiej relacji z tego co u mnie się dzieje to rzecz najwspanialsza głosi, że dostałam stałą pracę! i już na stałe w mieście w którym mieszkam! Tydzień temu skończyłam delegację! Szkoda tylko, że mąż dalej się tam męczy... i możemy się łudzić, że to jego ostatnia delegacja ale prawda jest taka, że ostatnio tylko jest na delegacji! Z 1 na druga... i jak tu myśleć o powiększeniu rodziny? Jak taty ciągle nie ma?
Wczoraj była zorganizowana wigilia firmowa i muszę przyznać, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona; w lokalu na wysokim poziomie z dobrym jedzeniem i pysznym winem ;-) A i nawet każdy dostał paczkę ze słodkościami, winem, łososiem i szynką :) A tak się zarzekałam, że nie będę pracować w tej samej firmie co mąż, ale spójrzmy prawdzie w oczy, my już nie będziemy nigdy pracować razem, ja jestem w zupełnie innym dziale niż on, nawet biura mamy daleko od siebie; pomijając fakt, że jego w ogóle nie ma w biurze... a prawdą jest, że inny pracodawca by mnie olał po odbytym stażu, zatrudnił by innego stażystę! Więc mówiąc krótko żyjemy w takich czasach gdzie ludzie z moim wykształceniem nie mają pracy, niestety, absolwenci Uniwersytetów zarabiają grosze w marketach na umowach zlecenie, wiedząc jakie są realia na rynku pracy jak mogłam odmówić takiej okazji?! Popełniła bym grzech ciężki!

A teraz kończąc poranną kawę i rozmyślania co mam dziś do zrobienia, zabieram się do roboty! A co dziś mam w planach? Nie okna już umyłam ;-) Ale została mi łazienka do wyszorowania, chciała bym zacząć myć meble w sypialni, muszę wymyć rogówkę i łóżko, no i trzeba będzie się wybrać na zakupy i spożywcze i te za prezentami! A Wy co dziś macie w planach? Buziaki!

Share this:

CONVERSATION

8 komentarze:

  1. To co obecnie się dzieje w sklepach to jakaś paranoja. :D Lubie biegają jakby to był koniec świata, a o kolejkach nie wspomnę nawet. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. przed Tobą jeszcze trochę pracy, ale jestem pewna że z dobrym rozplanowaniem czasu się wyrobisz :) ja uwielbiam minimalizm haha

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już jestem zmęczona tymi przygotowaniami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na szczęście większość przedświątecznych obowiązków mam już za sobą. Co najważniejsze zakupy w sklepach już za mną więc chyba ominie mnie ta gorączka zakupowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ludzie mówią, że jak małżeństwo pracuje w tej samej firmie, to nie wróży nic dobrego. Czysty dowód na to, że się mylą :) gratuluję stałej posady! i święta z pewnością się udadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Praca w jednym miejscu z Partnerem ma całkiem dużo plusów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciesze sie slyszac ze ci Sie dobrze uklada. Dobrze ze dostalas po studiach i stazu prace a juz zupelnie super ze w swoim miescie. My z mezem oboje z mgr ale niestety w Polsce nie moglismy znalezc pracy. Ja bylam na 2 stazach ,jednym prawie rocznym ale pracodawca mnie niejako olal. I tak sie trafia za granice ;-) Zycze duzo szczescia w Nowym Roku. (Nie wiem czemu nie dostaje powiadomien o nowych postach?)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy chciałabym z partnerem pracować.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie niezmiernie cenna!