Pogromcy makijażu wodoodpornego; czyli kilka słów o GARNIER płyn miecelarny z olejkiem oraz TOŁPA Green oczyszczanie

Od dawna nie było postu ani urodowego ani zdrowego :( Pora się poprawić ;-) Dziś przychodzę do Was z moimi ulubieńcami do demakijażu i to tego "trudnego" demakijażu!

Jestem dość wymagająca jeżeli chodzi o demakijaż, bo jeżeli mam się bawić w "tysiące wacików" na jedno oko to wolę porządnie zmyć twarz mydłem naturalnym co nie koniecznie zawsze jest przyjemne... Tak czy inaczej jakiś czas temu natrafiłam na promocję w Auchanie na płyn dwufazowy z Garniera i jakoś w tym samym czasie była promocja w Biedronce na płyn do demakijażu z Tołpy i w ten oto sposób znalazłam swoich faworytów :) Żeby nie przedłużać i zbędnie się nie rozpisywać - nie oszukujmy się żyjemy w społeczeństwie obrazkowym, wolimy oglądać niż czytać. Dlatego skoro taki przekaz jest łatwiejszy pokażę Wam  efekty działania obu płynów.


Do testów posłużyły mi kosmetyki które zazwyczaj sprawiają najwięcej problemów - liner, kredki i mascara do rzęs


No to na pierwszy ogień zapraszam Pana Garniera :



Pierwsza próba:

Druga próba:


 Czysto! Zero pozostałości!

Ok to teraz sprawdźmy jak poradził sobie płyn z Tołpy


Już za pierwszym podejściem efekt jest zachwycający! Teraz wystarczy jeszcze tylko trochę poprawić i gotowe :)


Dodatkowo dzięki obecności olejków doskonale nawilżają i pielęgnują naszą skórę, po takim demakijażu nie potrzebuję już martwić się o krem pod oczy, a nie rzadko używam ich na cała twarz i krem do twarzy też mnie już wtedy nie interesuje :)






A Wy jakich macie ulubieńców demakijażowych?

Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie niezmiernie cenna!