BLOGMAS dzień 11 - Niedzielna pogadanka przy kawie - jak minął nam tydzień

Kolejny tydzień za nami, Okruszek w tym tygodniu skończył równy miesiąc! Mieszkanie już pachnie Świętami, a dni mijają coraz szybciej.
Ten tydzień był choć troszkę bardziej "ekscytujący" niż poprzednie. Po pierwsze chodzimy już do sklepu :D Zdecydowałam się na tak odważny krok w akcie desperacji kiedy zabrakło mi mleka ;D + dla nas Okruszek w sklepie też śpi :) Kolejnym pierwszym razem dla nas była podróż samochodem bez Taty, tylko my dwie :) Odwiedziłyśmy w ten sposób i pradziadków i dziadków :) We wtorek mieliśmy gości - Dziadki przyniosły Mikołaja. W piątek moja mama odwiedziła nas aby pomóc w myciu okien, koniec końców tak się uparła, że to ona myła, a ja pilnowałam Okruszka - a miało być na odwrót! Będziemy musiały się zrewanżować przy następnym myciu :) Wczoraj była apokalipsa bo Okruszek postanowił nie spać w ciągu dnia wcale a wcale, i nie dał też za długo poleżeć, bo zajmuj się niewolniku a nie każesz mi tak leżeć i leżeć :D Wielkim plusem wczorajszego dnia była kąpiel! o tak! Kąpiel! Udało mi się wreszcie poleżeć w wannie, nie macie pojęcia jak mi tego brakowało! Relaksu w wannie! Macierzyństwo uczy cieszyć się z małych rzeczy :)

Nasze dni wszystkie są do siebie podobne, koncentrują się w 90% na dziecku, to ono decyduje kiedy wstanę, czy się wyśpię, czy będę mogła na chwilę się oderwać i zrobić pranie, obiad, zadbać o siebie. A stety niestety nasze dziecko nie funkcjonuje jak większość niemowląt: siku, jedzenie, kupa, spanie. Nie, nasza córka potrafi nie spać nic a nic w ciągu dnia, i o ile poleży z godzinkę "sama" to jest ok niech nie śpi skoro nie chce, ale zazwyczaj poleży z 15 min sama, i trzeba się nią zajmować, muszę powiedzieć, że nasze dziecko jest bardzo wymagające! No ale nie narzekajmy jakoś to przetrwamy! Ważne żeby była zdrowa, całą resztę jakoś się przeżyje :)

Pod choinkę poproszę o kartę podarunkową 8h nieprzerwanego snu i dla Okruszka opcję drzemki w ciągu dnia :D

Jak poradzić sobie ze zmęczeniem, macie jakieś sprawdzone sposoby? W dni takie bure i ponure gdzie dodatkowo jeszcze pogoda nas dobija po prostu padam, wtedy dużo szybciej o irytację... A kawy z kofeiną nie wolno... Serio, macie jakieś sprawdzone sposoby na szybkie naładowanie akumulatorów?




Share this:

CONVERSATION

3 komentarze:

  1. Ja zrobiłam sobie dziś wolne od zajęć, stwierdziłam, że po całym tygodniu pracy jeden dzień wolnego mi się należy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja polecam koktajl z cytrusów. Wystarczy zmiksować pomarańczę, 1/2 grejpfruta i 1 banana z wodą. Takim koktajlem rozpoczynam swój dzień i to naprawdę solidna porcja dobrej energii od samego rana :) Nie wiem tylko czy karmisz piersią. Wiem, że wtedy wiele kobiet niestety musi wyłączyć cytrusy z diety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie niestety to już nie dla mnie :( Ale zapiszę i zapamiętam, przecież nie będę karmiła do końca życia :) A warto sięgać po takie naturalne dopalacze :)

      Usuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie niezmiernie cenna!