NIEprzydatne gadżety dla malucha

Pamiętam jak w czasie ciąży co chwile ktoś podsyłał kolejne pomysły na zakup jakiegoś "wynalazku" dla maleństwa - rożki, misie szumisie, rogale do karmienia, podgrzewacze do mleka, słyszałam nawet o ekspresie do mleka! Nie powiem, że nie dałam się omamić i sporo rzeczy zostało kupione - i tak naprawdę niepotrzebnie!

1. Wychwalany pod niebiosa rożek - miał utulać, sprawiać że maleństwo czuło się jak u mamy w brzuszku a tu klops - włożenie do rożka = ryk, krzyk, lament i płacz.

Nie jest to co prawda drogi zakup, ale tak samo jak w rożek można otulić dziecko kocykiem! U nas właśnie otulanie kocykiem zdało egzamin :)

2. MIŚ SZUMIŚ - tzw biały szum który przypomina odgłosy które maluch słyszał jeszcze w brzuszku, co ma usypiać maleństwo. My na szczęście misia nie kupiliśmy - wpierw postawiłam na aplikacje dziecięce - i niestety nic! Nawet prawdziwa suszarka czy odkurzacz u nas nie działa - raz się zdarzyło, że mała zasnęła przy odkurzaniu! :D
Natomiast znam wiele osób które wychwalają sobie pod niebiosa ten gadżet, nasze dziecko po prostu się nie daje tak łatwo uspać :D Ale przed zakupem misia polecam przetestować aplikacje - są darmowe, a misio do tanich nie należy ;-) 

3. DŁUGI ROGAL DO KARMIENIA - miał być ulgą przy zasypianiu w zaawansowanej ciąży - u mnie to nie działało, nie umiałam się z nim nijak ułożyć. Do karmienia się sprawdza pod warunkiem, że masz 2 osobę która potrzyma dziecko a ty się powiążesz w tym, a później dziecko zabierze żebyś się mogła wywiązać. Jeśli tak to polecam! Bo karmienie rzeczywiście jest wtedy bardzo wygodne - podpórka na plecy i rękę, nic nie cierpi! A pamiętajmy, że karmienie czasami trwa i 40 min! 


Natomiast mały rogal do karmienia to jest to! Taki tylko pod ręce:) Nie wyobrażam sobie karmienia bez niego ;-)

4. Elektroniczna niania - mamy na to inny patent - który operator sieci komórkowych nie oferuje teraz darmowych rozmów?Dzwonimy na telefon męża/ babci/ ciotki etc. zostawiamy telefon przy dziecku a drugim kontrolujemy sytuacje na podsłuchu :) Taka elektroniczna niania tylko za dramo ;-)

5. Podgrzewacze do butelek - może jest to niezawodny gadżet matek karmiących mlekiem modyfikowanym, my całe szczęście możemy i karmimy naturalnie więc nie martwi nas odgrzewanie co chwila mleka :) Na te parę razy które tatuś musi odgrzać mleko z lodówki szkoda pieniędzy, w garnuszku z gorącą wodą też da się mleczko szybko podgrzać ;-)


Są to oczywiście rzeczy które nie sprawdziły się u nas, pamiętajmy, że każdy maluch jest inny! Ale weźmy sobie wszelkie nowoczesne wynalazki które rzekomo mają ułatwić nam życie z przymrużeniem oka, kosztują majątek, a czy tak naprawdę nie wychowamy bez nich naszego malucha? Kiedyś nie było nawet pampersów, a nasze mamy świetnie sobie radziły ;-)


Share this:

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. żaden gadżet nie zastąpi instynktu macierzyńskiego:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam podgrzewać bo nie mogłam karmić i nam sie przydał. Przytrzymywałam w nim butelkę z przegotowana woda ustawiona na tryb temperatury odpowiedniej do karmienia by tylko mleko wsypać i moc nakarmić synka. Rożek u nas tez sie sprawdził i mój synek jako niemowlaczek lubił w nim spać:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie niezmiernie cenna!