PRZYDATNE gadżety dla malucha

Jakiś czas temu było o tym co u nas nie zdało egzaminu, po 3 miesiącach życia Maluszka pora na gadżety z którymi się polubiliśmy :)

1. MAŁY rogal do karmienia. Karmienie z nim jest przewygodne i dla mamy i dla maluszka :) Obecnie nie wyobrażam sobie karmienia bez niego :)


2. SMOCZEK myślę, że to taki gadżet który sprawdza się u większości małych dzieci :) U nas powoli zostaje wypierany przez rączki i za bardzo już nie chcemy smoczka ale w kryzysowych sytuacjach ratuje. A największą tragedią u nas jest ubieranie na dwór, wtedy smoczek bardzo uspokaja :) Kiedy jeszcze sprawdza się smoczek? Bardzo nam pomógł przy oszukiwaniu głodu tj. Mała miała wielką potrzebę ssania, a nie koniecznie była głodna - teraz właśnie woli do tej roli rączki :) Również przy usypianiu pomaga, i o ile na początku się bałam, że może się udusić z tym smoczkiem; czekałam aż zaśnie i starałam się delikatnie go wyciągnąć, tak teraz spokojnie podaję i kładę się spać - maluszek sam wypluje smoczek i nic mu nie będzie :) Tak więc tak kolejnym nr 1 jest smoczek :) I nie przejmujcie się jeżeli od pierwszego podania dziecko go nie weźmie, u nas oswajanie się ze smoczkiem troszkę trwało :) Natomiast wiem, że u wielu rodziców smoczek budzi lęk przed powstaniem wad wymowy, zgryzu, przed "uzależnieniem się" dziecka od smoczka, spokojnie odpowiednio dobrany - z jak najmniejszą końcówką; nie zrobi nam krzywdy, a szybciej odzwyczaimy dziecko od smoczka niż gdyby miało nam zacząć ssać kciuka :) To są słowa pań położnych i laryngologa; więc śmiało :)

3. BUJACZEK/ MATA EDUKACYJNA/ PAŁĄK 

Wszystkie te gadżety zainteresują na chwilę naszego Maluszka i pozwolą Ci zająć się sobą/domem :) Tylko pamiętajmy, że nie od pierwszych dni czy tygodni, bo nasze maleństwo wtedy jest jeszcze praktycznie ślepe :) U nas zaczęło się sprawdzać po 2 miesiącu, a teraz jak już jesteśmy na etapie chwytania to dopiero mamy zabawę :) Dodatkowo jeżeli chodzi o bujaczek ja akurat wybrałam taki który dodatkowo składa się w krzesełko, więc będzie idealny kiedy zaczniemy rozszerzać dietę i karmić łyżeczką :)




4. ŚLINIAK. Zaraz ktoś zapyta po co śliniak dla tak małego dziecka, skoro pije tylko mleko! Już odpowiadam :) Wcale nie do ochrony przed zabrudzeniem z jedzenia, tylko dla ochrony ubranek przed ulewaniem i nadmiernym ślinieniem! Nasze maleństwo miało ogromny problem z ulewaniem i co chwila ubranko było mokre śmierdzące a ja nie wyrabiałam z praniem, do momentu aż dostałyśmy od koleżanki śliniaczki, i wtedy doznałam oświecenia :D Tak więc, tak śliniak u nas jest bardzo pomocny :)

5. BUTELKA ANTYKOLKOWA. Nawet mamy karmiące piersią korzystają od czasu do czasu z butelek, czy do podania herbatki czy swojego odciągniętego mleka. Ja uczyłam swoje dziecko od narodzin pić zarówno z piersi jak i butelki mleko, dlaczego? Ponieważ spotkałam się z takimi opiniami, że dziecko piło wszystko z butelki poza mlekiem matki, a co za tym idzie, nie ruszysz się z domu, a mama czasami musi wyjść załatwić pilne sprawy. Dlatego podajemy co jakiś czas mleko w butelce :) A jak już butelka to dobrze żeby była taka która nie zaszkodzi i nie spowoduje niepotrzebnie kolek; dlatego zdecydowałam się na firmę DR BROWN, dlaczego? Bo widzę ten mechanizm antykolkowy :D W innych tylko w nazwie się on znajduje i nic poza, czyli mam uwierzyć na słowo, że jak pisze antykolkowa to taka jest? Proszę, nie z nami takie numery :D Tak czy inaczej polecam właśnie tą firmę, dodatkowo dodam, że stacjonarnie te butelki są dość drogie, ale mi udało się dorwać na allegro zestaw - mała 120 ml i duża 200 ml za około 60 zł :) A to już naprawdę przystępna cena :)



Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie niezmiernie cenna!