PONIEDZIAŁKOWE POGADANKI: Lata lecą nieubłaganie

Jutro mam urodziny, i wiecie co? Jakoś mnie one już tak nie cieszą jak jeszcze kilka lat wstecz, albo jak byłam dzieckiem. Pamiętacie jak to było mieć urodziny będąc małym brzdącem; odliczało się dni w kalendarzu, czekało się na nie z niecierpliwością, nie mogło się spać po nocach byle tylko mieć już urodziny. A teraz? Dni w kalendarzu uciekają za szybko żeby je odliczać do urodzin, tak wiele mamy do zrobienia a czasu tak mało, kolejne urodziny uświadamiają nam tylko że jesteśmy o kolejny rok starsi i tyle. A lata lecą, nie ukrywajmy nikt z nas nie młodnieje, choć nie wiadomo jak bardzo by się starał z roku na rok jesteśmy coraz starsi, coraz mniej czasu tak naprawdę pozostaje nam by żyć... No właśnie bo my wszyscy myślimy, że będziemy żyć wiecznie i starość nam nie grozi prawda? Nie oszukuj się też tak myślisz - inaczej nie myślisz jeszcze o tym, że się zestarzejesz, ta wizja wydaje Ci się tak nierealna i oddalona w czasie, że nie tracisz nawet czasu aby się nad nią dłużej zastanowić, i dobrze! Nie powinniśmy się na zapas martwić jak będzie wyglądała nasza starość, ale też nie zapominajmy że to co robimy tu i teraz wpływa bezpośrednio na to jak ona będzie wyglądała. I choć ja sama nie myślę wcale o tym żeby się zestarzeć o tyle mam większą świadomość tego, że to w jaki sposób dbam o siebie dziś zaowocuje w przyszłości i odwrotnie! Dlatego dziewczyny błagam Was szalik i czapka w zimie to nie obciach, szorty i goły brzuch przy pierwszych promykach słońca po zimie to też nie zbyt rozsądny pomysł, szanujmy swoje zdrowie i ciało aby nam "służyło" wiele wiele lat :)


A tak krótko wracając do kwestii urodzin, to wiecie jaki był by idealny prezent dla mnie? Mąż zostaje w domu i robi wszystko to co ja powinnam, a ja mam dzień dla siebie :) Nierealne :D
Ach no i ukrywać nie będę bo wieku się nie wstydzę - jutro kończę 27 lat i nie nie czuję się staro i wcale ale wcale nie czuję się na swój wiek ;-)

Share this:

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Ja za tydzień tez mam, 31. Tylko 30te urodziny mnie nie cieszyły, teraz luz ;) Czas pędzi i trzeba go wykorzystać najlepiej jak się da:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie czuję się staro... uśmiałam się :) Kochana jesteś bardzo, bardzo młoda :) całe życie przed Tobą :) Ja mam w październiku kończę 40 lat i uważam, że jestem młoda, a co dopiero Ty :)
    najlepsze życzenia urodzinowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestesmy w takim razie razem szczesliwym rocznikiem 1990 😉 jeszcze nam daleko do bycia starymi. Starosc to stan umyslu!

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja także z rocznika '90! Szczerze powiedziawszy, już nie liczę lat, czasami nawet muszę sobie przypominać cyfrę albo liczyć ;-) a urodziny są dla mnie raczej zmorą, bo w naszej rodzinie należy je wyprawić, zaprosić najbliższych swoich i Męża, narobić się po pachy i świetnie spędzając czas zabawiając wszystkich. Nie lubię takich sztucznych spotkań, ale w tym roku mówię nie! Będę krótko po porodzie i już zapowiedziałam, że żadnych poczęstunków nie przewiduję, bo nie będę zasuwała nad jedzeniem z małym dzieckiem. Mam nadzieję, że jakoś ujdzie mi to płazem ;-)
    A Tobie wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego :)
    Ja też jako dziecko bardziej cieszyłam się z urodzin, wtedy cieszyłam się z tego, że dostane prezenty, a teraz to ja, żeby obchodzić moje urodziny musiałbym się narobić, żeby kogoś zaprosić, wiec nie obchodzę. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię! Jest ona dla mnie niezmiernie cenna!